Şerban Savu - Mănăştur
Monotonny pejzaż rumuńskiej prowincji, nieprzyjazna architektura przemysłowa i zagubione w tej przestrzeni ludzkie postaci - zwykłe, pospolite, jakby pozbawione indywidualnego charakteru. Świat widziany oczami autora zapewne nie zdziwi nikogo, kto choć raz wsiadł do PKP i przejechał przez Polskę. Jest w tej swojskości jednak coś tak wymownego, że nie pozostawia ona widza spokojnym.
Powrót

