Adam Patrzyk - Obrazy
(...) Adam Patrzyk od lat kreuje swój niezwykły świat. Krajobrazy z imponującymi, nowoczesnymi drapaczami chmur, skromniejsze widoki miejskie, z jezdniami i chodnikami przecinającymi diagonalnie pola obrazowe, z pierzejami bloków i kamienic, splotami torów tramwajowych. W obszarze zainteresowań twórcy są również wnętrza budynków, sale teatralne i kinowe oraz biblioteki z regałami zapełnionymi rzędami ciągnących się „w nieskończoność” książek. Pokoje, mieszkania, miejsca puste, niepokojąco wyludnione. Nikt nie spaceruje uliczkami, nie czeka na przejściu dla pieszych, nie spieszy się po pracy do domu. Miasta bez mieszkańców? Niezupełnie: bez ludzi, ale z wyczuwalnym śladem ich obecności. Wszak ktoś podróżuje tramwajem, ktoś inny musiał zapalić światło w mieszkaniu, uchylić okno, zostawić niedomknięte drzwi, odbywać próby na teatralnej scenie…
Krajobrazy Adama Patrzyka są wyciszone. Naturalną cechą aglomeracji miejskiej jest ruch, dynamizm. Współczesne miasta pulsują życiem, energią. Są hałaśliwe, dynamiczne, męczące swą zmiennością. Malarz tworzy wizje jakże odmiennej przestrzeni - spokojnej i refleksyjnej. Atmosferą wyjątkowości emanują zarówno miejskie pejzaże, jak i krajobrazy z fragmentem wodnych rozlewisk, przedstawienia industrialne, czy przywołane powyżej sale sceniczne i wnętrza mieszkań. Obrazy Patrzyka fascynują, ale też niepokoją. Spektakle z widownią bez publiczności, huty bez robotników, biblioteki bez czytelników; miejsca znane, bliskie nam, ale w nowych odsłonach.
Pod względem zakresu tematycznego malarstwo Patrzyka ewoluuje. Artysta w ostatnim czasie wzbogacił repertuar ujęć o przedstawienia terenów przemysłowych, wielkich zakładów z wysokimi kominami i skomplikowaną pajęczyną rur. Rozwija nowe wątki. Maluje akweny: rzeki, zatoki. Po raz pierwszy w krajobrazach malarza tak istotną rolę zaczęła odgrywać przyroda ożywiona. Jest więcej zieleni, rozległych trawników, pojawiają się sylwetki drzew, alejki parkowe. Czy oznacza to, że w następnej odsłonie ujrzymy skwery z postaciami odpoczywających i spacerujących ludzi? Inaczej, niż dotąd malarz doprecyzowuje aurę pogodową, wydobywając aspekt pór roku. Korony drzew mienią się złocistymi, jesiennymi odcieniami. Pejzaże letnie nasycone są jasnym światłem i powietrzem. W zbiorze najnowszych prac, wykonanych w latach 2013-2014, znajdują się również wspaniale malowane krajobrazy zimowe. Niezmienny pozostaje nastrój przedstawień. Mimo kalejdoskopu różnorodnych motywów bohaterami przedstawień wydają się pustka, cisza, bezruch... (...)
Na wystawie prezentowane są najnowsze prace Adama Patrzyka i jest to pierwsza od pięciu lat indywidualna wystawa artysty.
Fragment tekstu kurator - Katarzyny Sucharkiewicz
Powrót

