Bogusław Lustyk - Exodus
Są wspomnienia z dzieciństwa, które się nie zacierają. Bogusław Lustyk tak o nich pisze: Moje najwcześniejsze wspomnienia związane są z Powstaniem Warszawskim. Zaczynają się na Woli, w schronie, podczas bombardowania. Miałem wtedy cztery lata. Huk, kurz, krzyki, płacz dzieci. Potem droga do Pruszkowa w tłumie wypędzonych wzdłuż muru, z którego zwisali zabici ludzie. No i Pruszków. Hangary kolejowe pełne ludzi. Głód i niepewność. W Pruszkowie selekcja. Ojca zabierają na roboty do Niemiec, a my z mamą, babcią i młodszym bratem rozpoczynamy wojenną tułaczkę. Tamte moje wspomnienia nabierają teraz aktualności i uniwersalnej wymowy. Exodus jest na trwale wpisany w historie ludzkości. Począwszy od księgi rodzaju, cierpienie, eksterminacja, nękanie, ucieczka przed śmiercią, prześladowaniami, poszukiwanie lepszego życia są także teraz naszą codziennością. Taki bagaż przeżyć z dzieciństwa i odczuwań obecnych nie pozwala mi być obojętnym, zmusił mnie do podjęcia tego tematu i poszukania
własnych środków ekspresji tak formalnych, jak i emocjonalnych, przy użyciu materiałów i technik nieużywanych dotychczas.
Tektura, której materiał używam do formowania moich postaci, nie daje się łatwo kształtować, przez co osiągam ekspresje i przejmującą wymowę.
Powrót

