Julia Cybis - Las drgnął i ruszył z miejsca

25 września - 06 stycznia 2016


Ludzie wyszli z lasu. Zeszli z drzewa, połączyli się w plemię, zapolowali, rozpalili ogień. Później ścięli drzewo, pocięli je na deski i zbudowali dom, by ukryć się w nim przed niebezpieczeństwami z zewnątrz.
Kiedy zapanowaliśmy nad przyrodą, zajęliśmy się zagrożeniami płynącymi z wewnątrz, ograniczyliśmy swoje popędy, ustanowiliśmy rozmaite normy. Od tej pory towarzyszył nam konflikt, w którym ład naturalny ściera się z porządkiem, który narzuciliśmy sobie sami.
Wynika z tego pewne ryzyko. Ład, jaki natura raczyła ustanowić we wszechświecie, idzie zawsze własnym torem; jedno da się powiedzieć: czego natura nie może wydobyć z naszego rozumu, wydobywa z naszego szaleństwa.
Przyroda ma w sobie niepokojący urok. Na równi z siłą i witalnością reprezentuje chorobę i śmierć. Przypomina o biologicznym aspekcie ludzkiego istnienia, nad którym nie sprawujemy pełnej kontroli.
Las w kulturze symbolizuje ludzką podświadomość. Gęsty i ciemny, mieści wszystko co nie należy do rzeczywistości światła i rozumu. Linia drzew wyznacza granicę, za którą nie obowiązują nasze prawa. Bojąc się ją przekroczyć, chowamy się w domu. Lecz gdy natura się o nas upomni, las podejdzie do okna.




Powrót