Krzysztof Mężyk i uczestnicy warsztatów malarskich - Zagadka Sfinksa

20 lipca - 18 sierpnia 2019


Krzysztof Mężyk to artysta, który angażuje się w pomoc osobom z niepełnosprawnością wzroku, dzieląc się wartością płynącą z doświadczenia twórczego. Na wystawie widzisz efekt trwających dwa miesiące warsztatów, podczas których artysta, osoby niewidome i słabowidzące stworzyli wspólnie pracę malarską. Powstał jeden tryptyk. Jego tematem jest zagadka Sfinksa – pytanie o zwierzę, które chodzi kolejno na czterech, dwóch i trzech nogach. Innym efektem są dwa małe pejzaże namalowane przez obserwatora, Krzysztofa Sumerę. Przez kilka następnych tygodni artysta spotykał się w tej samej pracowni ze starszym Panem, Andrzejem Sawickim, który także jest osobą niedowidzącą. Powstał drugi tryptyk. Tym razem motywem przewodnim była Odyseja.

 

 

 

Ludzie widzą treść wizualną przez chwilę, kodują ją sobie jako obraz czy słowo na krótko. Może w nich pozostać jako szok wywołany mocą przekazu i będą wtedy do niej wracać, albo też, jeśli mają właściwą dla tego wrażliwość, to doświadczenie wizualne może być doświadczeniem, które zapadnie w pamięć, może nawet na długo; zostanie przez osobę przyswojone na głębokich poziomach świadomości, w inny sposób.


Z osobą niewidomą jest podobnie, chcę przez to powiedzieć, że jest ona, potencjalnie, idealnym odbiorcą-twórcą obrazów. Paradoksalnie to, że nie widzi, pozwala jej trwać przed obrazem w świadomości i do niego wracać przez długi czas, przetwarzać go i kreować z wielką łatwością, zaangażowaniem.


To że niewidomi nie mogą widzieć rzeczywistości sprawia, że obrazy które już widzą, które stworzyli w umyśle, działają na nich o wiele mocniej. Osiągają o wiele większą głębię świadomości myśląc o nich (a mają oni duży potencjał ku temu: literatura, kultura, ogólne osłuchanie). Może bierze się to z tego, że nic ich nie rozprasza. Z moich niejednokrotnych doświadczeń wynika, że osoby niewidome mają bezbłędną intuicję i pamięć dotyczącą tego, co znajduje się na obrazie i co to, z całą głębią, dla nich znaczy. Są też wrażliwe na strywializowanie.

 

Obrazy, które tworzą, są dla nich istotne, rozciągłe w czasie, jakby niezaburzone przez czas i nieoddalone, niezdystansowane przez zewnętrzną rzeczywistość – są wizjami. Zauważyłem nawet, że im dawniej, im głębiej ktoś nie widzi, tym ważniejszy jest dla niego taki tworzony przez niego obraz.


Krzysztof Mężyk

 

Uczestnicy warsztatów: Anita Mirecka, Łukasz Zarzycki, Andrzej Sawicki

Obserwator: Krzysztof Sumera




Powrót