Krzysztof Wróblewski - Wycinki (cut-outs, malarstwo, obiekty)

02 października - 20 października 2009


Od 1997 roku kolekcjonuję zdjęcia wycięte z różnych gazet. Zachowuję przed wyrzuceniem na śmieci obrazy, na których zatrzymało się moje oko. Pewne obszary poszczególnych zdjęć zamalowuję białą akrylową farbą - wyczyszczam część pierwotnego motywu zmieniając jego sens lub uwypuklając zawarty w nim temat. Tym sposobem anektuję gazetowy obraz. Stosuję podobną metodę jak we wcześniejszych malarskich cyklach, tj. połowę płaszczyzny obrazu pokrywam siatką trójkątów, natomiast na drugiej połowie pozostawiam przetworzoną cześć pierwotnego wizerunku. Obsesyjny proces zbierania i przetwarzania gazetowych obrazów jest rodzajem recyklingu masy wrażeń, informacji, nowinek, sensacji, które osaczają mój zmysł wzroku. Materializuję w ten sposób wielość wrażeń, jakimi jestem nieustannie zarzucany. Pozbywam się negatywnego poczucia chaosu. Zamieniam przeżycie w doświadczenie i systematyczną praktykę. Panuję nad masą wizualnych bodźców, ponieważ nadaję im własny kształt. Powielony w tysiącach reprodukcji obraz staje się na nowo pojedynczym egzemplarzem, który ma indywidualne rysy i aurę. Przemalowane gazetowe zdjęcia gromadziłem, niczym zasuszone liście, w różnych tematycznych teczkach, np. reportaż, sport, historia, religie, reprodukcje obrazów, itp. Myśląc o publicznym pokazie zbudowałem obiekt-moduł w kształcie dwuspadowego dachu. Naklejając na nim przemalowany obraz podkreślam jego osiowość. Załamane pod różnymi kątami płaszczyzny nawiązują do zagięć stron gazety otwartej w czasie czytania. Pojedyncze obiekty łączę w grupy tworząc nienazwane opowieści wizualno-znaczeniowe. Istotna jest tu geometryczna gra pomiędzy trójwymiarowymi obiektami i powierzchnią ściany. W wyniku tej gry powstaje przestrzenny relief zintegrowany z wnętrzem galerii, na którym widzimy, zależnie od kąta patrzenia, płaszczyzny realistyczne lub abstrakcyjne przemieszane z fragmentami pustej ściany. /Krzysztof Wróblewski/


Powrót