Małgorzata Turewicz-Lafranchi - Dusza się pochyliła i przewróciła
Odkąd pamiętam interesowały mnie teorie struktury świata, struktury rzeczywistości. Jako dziecko widziałam wszystko naokoło mnie w sposób fraktalny. Nie ujawniałam długo talentów artystycznych, raczej skłonności w kierunku nauki – chciałam być matematykiem.
W liceum uczęszczałam do klasy mat-fiz. Zainteresowanie sztuką przyszło później i najpierw w formie teorii, interesowały mnie przede wszystkim koncepcje sztuki. Zdawałam jednocześnie na historię sztuki i architekturę wnętrz, nie widziałam siebie w klasycznych akademickich podziałach na rzeźbę i malarstwo, interesowały mnie działania przestrzenne i konceptualne. W pracowni konceptualisty Andrzeja Dłużniewskiego mogłam bez przeszkod rozwijać moje koncepcje wyimaginowanych światów. Czułam się tam zrozumiana i zaakceptowana. Były semestry, w których jedyną pracę jaką wykonywałam była dyskusja z profesorem, twórcze badanie rzeczywistości. Czy to teoretycznie, czy praktycznie, zawsze chodziło o spójne przedstawienie swojej koncepcji. Takie naukowe i filozoficzne podejście do sztuki bardzo mi odpowiadało.
Kiedy przyszedł czas dyplomu wybrałam temat „Święto“. W świątecznych rytuałach i formach powtarzamy kosmogonię, święto, tak jak i gra, jest stwarzaniem modeli życia, modeli świata.
Po studiach na Akademii w Warszawie udałam się na roczne studia do Goetheanum w Dornach, gdzie zapoznałam się z teoriami Steinera oraz Goethego. Bardzo mnie inspirowaly rysunki do wykładów Steinera, które przekazywały w sposób widzialny to, co metafizyczne i niewidzialne. Zestawienie rysunków Rudolfa Steinera z rysunkami Josepha Beuysa na wystawach Waltera Kuglera było dla mnie następnym potwierdzeniem mojego sposobu myślenia o sztuce. W tym czasie interesowały mnie również fenomenologia, monadologia Leibniza, teorie chaosu i porządku, teorie gier, matematyka form naturalnych, topologia, fizyka molekularna. Te przemyślenia zaowocowały wystawą rysunków Żywność na Święto zorganizowaną przez Andrzeja Bonarskiego w SARP-ie w 1988 roku; tekst do katalogu napisał filozof, specjalista od monadologii Leibniza Stanisław Cichowicz.
Wyobrażenia o różnych poziomach rzeczywistości i świadomości, o relacjach i emocjach ludzkich notowałam nieustannie w moich licznych szkicach, były one jakby rysunkami choreograficznymi, przekazywały w sposób syntetyczny dynamikę gestu, procesu. W mojej wyobraźni były to twory przestrzenne, tak więc w sposób naturalny przeszłam do form trójwymiarowych. Pierwsze moje rzeźby pokazywałam w 1990 roku w Galerii Dziekanka i w Galerii Rzeźby w Warszawie. Potem przyszły następne obiekty i instalacje, które pokazywały między innymi moje fascynacje: aspektami życia duchowego (Jak i na górze tak i na dole, CSW, Warszawa), grami planszowymi (Chińczyk, Galeria
Zachęta, Warszawa), matematycznymi formułami natury, kombinatoryką (Kwiatostany, Galeria Zderzak, Kraków), rachunkiem prawdopodobieństwa (Kalejdoskop, Casa Rusca, Locarno), rytuałami odnowy (Adonis’ Garden, Museo Cantonale d‘Arte, Lugano).
We wszystkich tych pracach łączyłam obserwację zjawisk przyrody z filozofią i naukami ścisłymi.
W 2015 w moim rodzinnym miescie Szczecinie miała miejsce moja pierwsza wystawa typu retrospektywnego (Prace Ręczne, Akademia Sztuki, Zona Sztuki Aktualnej, kurator Aurelia Nowak). Ta wystawa i praca nad moim archiwum uzmysłowiła mi moje najgłębsze fascynacje i ich źródła. Ten powrót do własnych korzeni zaowocował seriami prac Pułapki, Progi i Meteoryty.
Poczułam znów pierwotną radość tworzenia i zabawy. Moje wieloletnie rozważania ontologiczne nabrały sensu i wszystko zaczęło się układać w jakąś całość. Moje obiekty-rysunki przestrzenne zaczęły być rozpoznawalne jako modele procesów i przeżyć, jako struktury rzeczywistości i materializacje niewidzialnego.
Informacja o wystawie
Co zobaczymy?
Na wystawie „Dusza się pochyliła i przewróciła” prezentujemy cykl obrazów Małgorzaty Turewicz- Lafranchi z końca lat 80. Stylowo i duchowo należą one jeszcze do nurtu neoekspresjonizmu (Nowej Ekspresji, Neue Wilde, Noworomantyzmu), do jego fazy schyłkowej. W Polsce nurt ten łączy się z młodą sztuką lat 80., wybuchem Solidarności, duchowością New Age i umieszcza jego rozwój w ramach jednej dekady 1980-1990.
Sztuka Turewicz reprezentuje intelektualny i ezoteryczny aspekt Noworomantyzmu, bliski ideom sztuki awangardowej. Tuż po ukończeniu warszawskiej ASP artystka studiowała antropozofię Rudolfa Steinera w Dornach, interesowały ją podstawowe struktury poznawcze, badanie elementarnych energii duchowych, wiedza naukowa i tajemna, organiczny sposób myślenia i działania. Bliska jest jej idea terapii przez sztukę oraz idee ekologiczne.
Nowa Ekspresja warta odkrycia
Neoekspresjonizm jako wydarzenie artystyczne, a w Polsce także ruch pokoleniowy, jest obecnie w zapomnieniu. W kręgu akademickiej historii sztuki nie jest to temat modny, brak badań naukowych i historyków-specjalistów oraz wystaw monograficznych jego wybitnych reprezentantów. Wielu z nich cieszy się życiową stabilizacją, wielu zmieniło styl, dlatego i w pokoleniu lat 80. nie ma motywacji do szerszej refleksji. A był to nurt niezwykle barwny i zróżnicowany ideowo, co wynikało z charakteru burzliwej epoki, z głodu wartości i niekonwencjonalnych poszukiwań młodego pokolenia artystów, z intensywnego rozwoju kultury alternatywnej. Wpływ neokspresjonizmu jako zjawiska kulturowego był ogromny. Na polskiej scenie artystycznej pojawiła się niezwykła ilość talentów, po raz pierwszy spontanicznie wykształcił się system gwiazdorski. Wystarczy tylko wspomnieć takie nazwiska jak: Mirosław Bałka, Marek Kijewski, Jarosław Modzelewski, Leon Tarasewicz, Tomasz Tatarczyk, Ryszard Grzyb, Grzegorz Klaman, Grupa Luxus, Zdzisław Nitka, Mariusz Kruk, Marek Sobczyk, Włodzimierz Pawlak, Piotr Kurka, Mirosław Filonik, Zbigniew Libera, Piotr Młodożeniec... by zdać sobie sprawę z potencjału ruchu, jego szerokiego spektrum i długofalowego oddziaływania.
Wystawą „Dusza się pochyliła i przewróciła” Małgorzaty Turewicz-Lafranchi Galeria Zderzak zaczyna cykl prezentacji wybitnych dzieł Nowej Ekspresji lat 80., który będziemy kontynuować przez najbliższe dwa lata.
Powrót

