Malować na jedwabiu
Jedwab od wieków był towarem wzbudzającym zaciekawienie i pożądanie – jako materia tajemnicza, misternie wykonana, delikatna i elegancka, kojarząca się z egzotyką Azji i najlepszymi tradycjami warsztatowymi sztuki zachodnioeuropejskiej. Na ziemie polskie tkaniny jedwabne docierały już w średniowieczu – przywożone z Bliskiego Wschodu przez Ruś Kijowską, w XVII stuleciu ważnym punktem tranzytowym dla handlu tkaninami zachodnioeuropejskimi, w tym jedwabnymi, był Gdańsk. Polskie jedwabie powstawały natomiast od XVII wieku. W manufakturach w Brodach, Słucku, Kobyłce, Grodnie z jedwabiu tkano m.in. słynne pasy kontuszowe – nieodzowny element stroju staropolskiego. Ten okres prosperity trwał aż do upadku I Rzeczypospolitej. W kolejnym, XIX stuleciu, jedwab trafił do produkcji przemysłowej: fabryki specjalizujące się w produkcji tkanin jedwabnych działają w Warszawie, zaś drugim dynamicznie rozwijającej się ośrodkiem jedwabniczym od lat 70. XIX wieku była Łodzi, w tego typu produkcji specjalizowały się tu m.in. zakłady Schmitza i Van Endella, Antoniego Roena czy Fabryka Pluszu Jedwabnego W. Góralskiego. Artystyczne aspekty jedwabiu odkryło ponownie na początku XX wieku – batiki jedwabne powstawały w założonych w 1913 roku Warsztatach Krakowskich, technikę tę doskonalono także w dwudziestoleciu międzywojennym, a o atrakcyjności ówczesnych prac świadczą sukcesy polskich batików jedwabnych na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej w Paryżu w 1925 roku (kilka indywidualnych Grand Prix otrzymały batiki z pracowni Antoniego Buszka z Warsztatów Krakowskich). Do tej szlachetnej techniki powrócono po wojnie, m.in. w Zakładach Jedwabiu Naturalnego w Milanówku pod Warszawą – jedwabie malowano tam już w latach 40.-50, przygodę z tym materiałem rozpoczynało tam wielu późniejszych twórców „polskiej szkoły tkaniny”, jak np. Wojciech Sadley.
Ponowne odkrycie malowanego jedwabiu na w naszej sztuce nastąpiło w latach 80. ubiegłego wieku. Jedwab zafascynował twórców feerią barw – a dodać należy, iż nakładanie kolejnych warstw farby na ten delikatny materiał wymaga prawdziwego mistrzostwa warsztatu, jedwabi nie można przemalowywać jak obrazu sztalugowego – pozwalał na doświadczenia z przejrzystością i wielowarstwowością struktury materiału, bajkowo lśnił, a poprzez rozszczepianie światła we włóknach wywoływał efekt tęczowej poświaty. Doskonale nadawał się też do eksperymentów przestrzennych, można go bowiem oglądać z dwóch stron, nawarstwiać i wykorzystywać w instalacjach – jest lekki i zwiewny. Artyści na nowo podjęli więc poszukiwania nowych środków wyrazu w jedwabnym medium, a jednym z ciekawszych doświadczeń w tym zakresie były dwuletnie warsztaty artystyczne w Milanówku na początku lat 90., podczas których z jedwabiem eksperymentowała grupa twórców związanych z warszawską ASP i Instytutem Wzornictwa Przemysłowego, malarze: Wojciech Sadley, Grzegorz Pabel, Jacek Dyrzyński oraz projektanci i tkacze: Krystyna Arska-Perepłyś i Stanisław Trzeszczkowski – wykonane przez nich prace zostały zaprezentowane na wystawie w IWP w 1991 roku a następnie trafiły jako przekaz bezpłatny Ministerstwa Kultury i Sztuki do kolekcji tkanin unikatowych Centralnego Muzeum Włókiennictwa w Łodzi. W latach 90. muzeum wzbogaciło się o kolejne przykłady jedwabiu malowanego – traktowanego przestrzennie i malarsko, najczęściej w dużych formatach. Często darowywali je wyżej wymienieni artyści, a wielkoformatowy „Całun” Wojciecha Sadleya został nagrodzony Srebrnym Medalem 8. Międzynarodowego Triennale Tkaniny w Łodzi w 1995 roku. Kilka z tych prac zobaczymy na wystawie „Malować na jedwabiu”, która zostanie otwarta 4 marca br. w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi i potrwa przez kilka najbliższych miesięcy. Jedwabie zostaną wyeksponowane na drugim i trzecim piętrze skrzydła „D” Białej Fabryki (siedziba CMW), otwartego we wrześniu 2008 roku, po gruntownej modernizacji i adaptacji na cele wystawiennicze.
Trzonem prezentacji będą realizacje najnowsze piątki wymienionych artystów (dzieła spoza zbiorów CMW) oraz jedwabie z lat 2007-2009 Hanny Ewy Masojady, której praca w tej technice pt. „Dywan mojego dzieciństwa” z 2005 roku został zakwalifikowana na 10. Ogólnopolską Wystawę Tkaniny Unikatowej, towarzyszącą ostatniemu, 12. Międzynarodowemu Triennale Tkaniny w Łodzi w 2007 roku. Łódzka prezentacja jedwabiu malowanego ma pokazać jak ta szlachetna i wielowiekowa technika interpretowana jest współcześnie – większość prac powstała na przełomie 2008 i 2009 roku, wiele z nich z myślą o łódzkiej wstawie – każdy z artystów przywiezie do Łodzi po 10 tkanin, do tego muzeum pokaże kilka jedwabi ze swojej kolekcji. Jedwab malowany łączy w sobie doświadczenia malarstwa i tkactwa, można go traktować i jako przyścienny obraz, i jako obiekt-instalację – warto zobaczyć jakie wnioski wyciągnęli z tych możliwości artyści i jakie znaczenia formalne i treściowe odkryli dzięki temu medium.
Powrót

