Od sztetla po Paryż - Twórczość artystów pochodzenia żydowskiego
Henryk Berlewi, Roman Kramsztyk, Bruno Schulz, Mojżesz Kisling, Mela Muter - to jedne z najbardziej znaczących nazwisk polskiej sztuki XX wieku. Prócz nich na kartach historii sztuki odnotowuje się dziesiątki artystów pochodzenia żydowskiego działających na terenach polskich. Wystawa kolekcjonerska towarzysząca festiwalowi Warszawa Singera jest okazją, aby przypomnieć szerokiej publiczności jak liczną stanowią grupę - i co więcej - jak doniosły jest ich wkład w dorobek nowoczesnej sztuki polskiej.
Większości z tych nazwisk nie zapamiętamy, wielu zapewne w ogóle już nie poznamy. A to właśnie środowiska żydowskie wschodniej Europy zrodziły tak wiele artystycznych talentów. Soutine, Lipchitz, czy Kisling to artyści znani na świecie. Ale większość nigdy nie zdążyła się przebić, a potem pamięć o nich została zmieciona przez Holocaust. Od lat trwają niemal archeologiczne prace odkrywania na nowo świata tej oryginalnej i nad wyraz nowoczesnej sztuki. Nasza skromna wystawa pragnie pokazać choćby drobny jej fragment - powiedział Adam Chełstowski, prezes D.A. Artissima.
Prócz dzieł artystów najsłynniejszych prezentowane są prace twórców jeszcze nieodkrytych. Do tych ostatnich zaliczają się np. Franciszka Themerson oraz Helena Berlewi, artystki o niezmiernie ciekawej biografii artystycznej.
Na wystawie pokazano unikatowe świadectwo z czasów II wojny światowej - tekę Obrazki domowe autorstwa Elżbiety Nadel, późniejszej rysowniczki i karykaturzystki. Powstały w roku 1942 zespół 18 szkiców piórkiem przedstawia codzienne życie inteligenckiej rodziny przesiedlonej do lwowskiego getta.
Powrót

