Paweł Andrzej Roman - Pasjonaci - Fotografia kolodionowa
Paweł Andrzej Roman jest fotografem z zawodu i z pasji. Urodził się w 1984 roku w Częstochowie. Fotografuje komercyjnie od 10 lat, ale fotografia wykonywana nowoczesnymi urządzeniami technicznymi nie wystarczała jego zamiłowaniu do tego medium. Szukając innego środka wyrazu artystycznego natknął się na prace Joni Sternbach: "Surfland". To odmieniło jego życie artystyczne, Paweł opowiada o tym tak:
„Fotografie wykonane w technice mokrego kolodionu na płytach szklanych oczarowały mnie. Hipnotyzujące spojrzenia przykuły moją uwagę. (…). Przeczytałem wszystkie publikacje, jakie znalazłem o technice mokrego kolodionu, kupiłem aparat w stanie zdezelowanym ze starego zakładu fotograficznego. Z pomocą Darka Dąbrowskiego doprowadziłem do tego, by drewno aparatu nabrało szlachetnego wyglądu, a wszystkie mechanizmy odzyskały dawną funkcjonalność. Z pomocą Wojtka Woszczyka zgłębiłem tajniki odczynników chemicznych.”
Kolodion nie jest fotografią natychmiastową. Fotografie powstają w ogromnym aparacie wielkości przeciętnej lodówki. Emulsja na szkle jest przygotowywana w trakcie sesji i musi być natychmiast wywołana i utrwalona – póki mokra szklana płyta nie wyschnie. Fotograf używa różnych substancji chemicznych – obecnie dość bezpiecznych, choć niegdyś używano nawet cyjanku potasu – silnej trucizny. Wykonanie jednego zdjęcia trwa około 20-30 minut nie licząc przygotowań czy finalnej obróbki i zabezpieczenia emulsji fotograficznej werniksem. Przygotowanie emulsji wymaga sprawności manualnej i fizycznej pracy. Cały ten wysiłek daje niesamowity rezultat, ale fotograf musi się naprawdę postarać, aby fotografia była wyjątkowa.
Powrót

