Paweł Pierściński i Marcin Rząsa - Horyzont

12 czerwca - 14 czerwca 2015


Wystawa jest trzecim wydarzeniem organizowanym w ramach projektu Pop Up Gallery, podczas której

zobaczymy prace dwóch twórców - wybitnego fotografa-pejzażysty, Pawła Pierścińskiego i rzeźbiarza, Marcina Rząsy. Klamrą spinającą ich wspólny pokaz jest tytuł wystawy - Horyzont, odnoszący się do inspiracji obu artystów naturą oraz zrytmizowanymi układami przestrzennymi.

Paweł Pierściński od kilkudziesięciu lat niezmiennie fotografuje piękno pejzażu Ziemi Kieleckiej. Nieustająco odnajduje w nim nowe inspiracje. Utrwala dostrzeżoną harmonię proporcji, rytmy, geometrię, kontrasty budowane jakby nieziemskim światłem. Zdjęcia przepojone są emocją i uczuciem - głębokiego przywiązania do ziemi świętokrzyskiej. Pejzaże kreuje na wzór idealnych form kształtowanych przez siły natury - układa je w kolażowe wzory, zrytmizowane struktury, tworząc swoiste matematyczno-geometryczne modele i kompozycje. Pejzaż mojej sztuki jest zbudowany na wzór i podobieństwo krajobrazu świętokrzyskiego. Forma i kształt oraz zróżnicowanie walorowe poletek tworzą w nim charakterystyczny wzór szachownicy, w której drobny deseń pól wpisany jest w rozległe przestrzenie krajobrazu. Obserwując zmieniające się oświetlenie,  pory dnia, czy roku utrwala widoki pełne nostalgii i klimatu charakterystycznego dla polskiego pleneru. Te swoiste „portrety“ Ziemi Kieleckiej Pawła Pierścińskiego rejestrowane są od ponad 50 lat. Część obrazów utrzymana jest w realistycznej manierze, inne są bardziej surrealistyczne, czy wręcz baśniowe. W uwiecznionych wiernych widokach natury, bądź tych przetworzonych - kolażowych czy fotomontażowych obrazach odnajdujemy przyjemność kontemplacji przestrzeni oraz form, kształtów i struktur czysto plastycznych.

Marcin Rząsa w odmienny sposób opowiada o człowieku i jego związkach z naturą - w drewnie powstają zarówno jego małe jak i duże rzeźby, przedstawiające „z grubsza ociosane“ ludzkie figury, z których głów raz wyrastają pnącza, czy korzenie, kiedy indziej skubizowane formy. Cykli swoich prac nie tytułuje. Te, łączone z organicznymi kształtami pochodzą z 2009 roku i nawiązują do dialogu, który autor podjął ze słowackim fotografem, Robo Kocanem podczas ich wspólnej wystawy. Wówczas pozornie banalne twory natury w indywidualny sposób zapłodniły wyobraźnię obu twórców do stworzenia rzeźbiarskich i fotograficznych zapisów jako swoistych haiku uruchamiających nowe  pola skojarzeń. Cykle prac z ostatnich lat tworzą lasy wyrzeźbionych ludzkich sylwetek, bezimienny tłum układający się w wertykalne bądź horyzontalne kompozycje. Dominującym ich elementem są rytmy, które je porządkują. Czasem praca przybiera postać interaktywnej gry, w której z kilkunastu postaci zmontowanych na drewnianych klockach tworzy się rodzaj szachownicy, przeplatanej pustymi polami, gdzie widz zapraszany jest do przebudowywania i ingerowania w ich przestrzenny układ. Ostatnie kompozycje zdradzają oczarowanie regularną, poziomą linią, która niczym horyzont na równinnym terenie porządkuje jego przestrzeń. W tej swoistej opowieści o pionach, poziomach i rytmach rzeźby mogą istnieć w odosobnieniu lub w różnych konfiguracjach w grupie. Ze zmultiplikowanych form w przestrzeni powstają zaskakujące, nowe całości. Rzeźby Rząsy emanują spokojem, naiwnością, ciepłem. Są bezpretensjonalne, proste, minimalistyczne, świadomie przez autora niedopowiedziane, by pobudzały wyobraźnię i służyły nowym interpretacjom.


Magdalena Durda-Dmitruk


Galeria prac


Powrót