Plecienie lekkoatletyczne - Magdalena Starska

14 kwietnia - 06 maja 2018


Wystawa „Plecienie lekkoatletyczne” stanowi część projektu, na który złożą się także warsztaty, spotkania oraz performance. Ekspozycja ma w założeniu charakter procesualny i performatywny, co oznacza że przez blisko miesiąc będzie się zmieniać, rozrastać i ewoluować. Nie oddajemy pod ogląd publiczności gotowego, zintegrowanego produktu kuratorskiego, a raczej w minimalnym stopniu zaaranżowaną na starcie przestrzeń do działania. To miejsce, które ma zapraszać do wszelkiego rodzaju wymiany, pracy koncepcyjnej i twórczej. 


 Motywem przewodnim planowanych przez Magdalenę Starską działań będzie plecenie i wyplatanie, a celem zwrócenie uwagi na to jak można dzięki nim otoczyć troską zarówno ludzi jak i przedmioty. Podstawowym budulcem będzie tym razem sznurek, który posłuży artystce jak i wszystkim chętnym aby jej towarzyszyć, do wyplatania nowych przedmiotów codziennego użytku i wspólnego budowania instalacji.


Wytwarzane w trakcie warsztatów artefakty zostaną częściowo wkomponowane w przestrzeń ekspozycyjną. Podobnie jak zdjęcia z zamontowanych w domach uczestników warsztatów plecionek i wyświetlana pośród nich dokumentacja akcji, którą artystka chce zainicjować w trakcie trwania wystawy. Wszystkie działania odbywać się będą w sali dolnej galerii oraz częściowo w najbliższym otoczeniu, na Starym Rynku w Poznaniu.


Do współpracy Magdalena Starska zaprosi kilkoro zaprzyjaźnionych artystów i rękodzielników. Wspólnie będą podejmować próby zaangażowania okolicznych mieszkańców i przechodniów do wspólnego działania. Artystka chce w ten sposób zwrócić uwagę na problem zanikania bezpośredniego kontaktu między ludźmi w przestrzeni miejskiej oraz fakt, że coraz rzadziej chcą oni faktycznie brać udział w zdarzeniach wspólnotowych, odbywających się w czasie rzeczywistym. 


W dotyczcasowych projektach artystka często kreowała sytuację wymiany, 
która, jej zdaniem zachodzić może zarówno na poziomie ludzkiej racjonalności jak i na poziomie nie-ludzkiego odczuwania siebie samego jako części większej całości. Uczestnicy „Pleceinia lekkoatletycznego” z jednej strony wspomogą artystkę w budowaniu ekspozycji, z drugiej zaś otrzymają narzędzia, materiały i wsparcie techniczne do wykonania przedmiotów, które zabiorą ze sobą do domu. Wymiana dóbr i umięjętności może być tu, uzupełniona o wymianę doświadczeń i opowieści, którymi ludzie będą się dzielić w trakcie wspólnego plecenia.


Co pozytywnego z tego wyniknie? Czy jesteśmy w stanie zrobić coś dobrego dla innych? To forma eksperymentu, którego efekt możemy jedynie wstępnie zakładać.  Jak twierdzi Magdalena Starska - brakuje nam w Poznaniu zwykłej ludzkiej życzliwości. Sposób w jaki traktujemy mijających nas na ulicy ludzi być może przypomina sposób w jaki traktujemy przedmioty we własnych przestrzeniach domowych.  W trakcie performance artystka spróbuje z życzliwością potraktować nieznajomych przechodzących przez Stary Rynek oraz zapraszać ich do wzięcia udziału w krótkiej przygodzie noszenia się nawzajem. Natomiast podczas prowadzonych przez siebie warsztatów będzie chciała nakierować uczestnikow na potraktowanie z życzliwoscią  przedmiotow z ich własnej prywatnej codzienności. Będzie to jakby mikro i makro spojrzenie na nasze ludzkie traktowanie naszych domów tak jak przestrzeni miasta - zapowiada.

 

Magdalena Starska nie oddziela duchowości materii od duchowości człowieka, stawiając je na równi. Przedmioty są dla niej istotne, traktuje je jako swoich towarzyszy pozwalających przetrwać trudne chwile. Co to oznacza? Z jednej strony, dba, jak mówi, o rozwój duchowości, z drugiej troszczy się o dobrostan i to co najbardziej przyziemne. Dotyczy to zarazem życia prywatnego i jak i pola sztuki, które w oczywisty sposób się u niej przeplatają. 


Eksperymenty z użyciem przedmiotów, zaskakujace zestawienia i próby nadawania im nowych zastosowań oraz umieszczanie ich w nieoczywistych kontekstach to niejako podstawa działań twórczych Starskiej. Co niezwykle istotne, przedmioty nie są przez artystkę fetyszyzowane, czy stawiane na piedestale, one po prostu do czegoś służą, coś w widzu uruchamiają. Są przydatne, choćby ich przeznaczeniem było prozaiczne podpieranie, podtrzymywanie, wskazywanie itp. kolejnych elementów ekspozycji czy budowanie otoczenia, w którym odbywają się warsztaty. 


Tak samo istotny jest ich udział w wywołaniu u widza określonego wspomnienia, skojarzenia, nastroju. Na wystawach Magdaleny Starskiej pojawiały się dotąd budzące różnordne skojarzenia gąbki, kuchenne ścierki, obierki od jabłka, grabie, kawałki filcu, folii, gipsowe odlewy, stare płaszcze... wymieniać można by długo. Często były to naczynia, ubrania, jedzenie, proste urządzenia codziennego użytku, kupowane z drugiej ręki, niekiedy otrzymane w prezencie, innym razem przez artystkę znajdywane.


Starska posługując się przedmiotami w procesie tworzenia oddaje im za każdym razem należny szacunek i zarazem prawo do wolności, tak aby stawały się dla niej aktywnym i wspierajacym towarzystwem. Widać to nierzadko kiedy tworzymy w sztuce skomplikowane instalcje. Sieci przedmiotów i materii okalają odbiorców i tworzą świat według logiki artysty. Ten ostatni rozpoznając w materii swoje życzliwe towarzystwo, dzieli się taką bezpieczną wizją świata w swojej sztuce – tłumaczy. Pozostaje mieć nadzieję, że tak będzie i w przypadku projektu „Plecienie lekkoatletyczne”, do zaistnienia którego równie istotna będzie obecność przedmiotów, jak i wprawiających je w ruch i nadających im znaczenia ludzi. /Joanna Tekla Woźniak/

 


Galeria prac


Powrót