Republika bananowa. Ekspresja lat 80.

26 stycznia - 29 lutego 2008
Na wystawie prezentowane są ponad 150 prace 40 artystów: Andrzeja Awsieja, Mirosława Bałki, Krzysztofa Bednarskiego, Ewy Ciepielewskiej, Zbigniewa Macieja Dowgiałło, Mirosława Filonika, Waldemara Majora Fydrycha, Anny Gruszczyńskiej, Ryszarda Grzyba, Bożeny Grzyb-Jarodzkiej, Marka Janiaka, Pawła Jarodzkiego, Marka Kijewskiego, Grzegorza Klamana, Leszka Knaflewskiego, Jerzego Kosałki, Pawła Kowalewskiego, Mariusza Kruka, Andrzeja Kwietniewskiego, Krzysztofa Markowskiego, Andrzeja Egona Miastkowskiego, Eugeniusza Minciela, Jarosława Modzelewskiego, Zdzisława Nitki, Włodzimierza Pawlaka, Marka Rogulskiego, Tomasza Rzepeckiego, Stanisława Sielickiego, Krzysztofa Skarbka, Marka Sobczyka, Pawła Susida, Eugeniusza Szczudło, Andrzeja Świetlika, Wojciecha Tracewskiego, Jerzego Truszkowskiego, Andrzeja Makarego Wielogórskiego, Ryszarda Woźniaka...w tym członkowie najważniejszych grup artystycznych Polski lat 80.: "Gruppy","Neue Bieriemiennosti", "Koła Klipsa", "Luxusu", "Łodzi Kaliskiej", TOTARTU, "Wspólnoty Leeeżeć", "Pomarańczowej Alternatywy".

Byli odważni, dowcipni i wyluzowani, skłonni do ryzyka, prowokacyjni, niepokorni.Polscy “dzicy” bo o nich tutaj mowa stanowili “crčme de la creme” polskiej sztuki lat 80-tych, sztuki, która po próbach czasu nie odeszła do lamusa historii zachwycając do dziś swoją bezkompromisowością, perwersyjnością, nowatorstwem osiągnięć formalnych.Uprawiali każdy gatunek aktywności twórczej : robili akcje i uliczne happeningi, malowali, rzeźbili, kręcili filmy, pisali manifesty,wiersze i eseje o sztuce (i nie tylko).Wystawiali sztuki,drukowali ulotki,szablony, plakaty, wydawali własne pisma artystyczne i informacyjne, organizowali festiwale i plenery,ale też wiece i manifestacje. Otwierali i prowadzili niezależne galerie i pracownie, słowem: żyli pełnią życia, jakby na przekór mrocznej a niekiedy i groźnej rzeczywistości stanu wojennego,a potem dekadenckiej beznadziei końcowej fazy komunizmu. Można śmiało powiedzieć, że przy tak rozbudowanym stopniu samoorganizacji artyści ci tworzyli niejako “państwo w państwie” ,swoją małą, niezawisłą “Republikę bananową”, w której nie obowiązywała cenzura ani żadne utarte, stosowane gdzie indziej kanony zachowań.Świat pozbawiony wszelkich ograniczeń, świat wesołej anarchii,świat “na opak”, w którym toczył się ustawiczny karnawał sztuk wszelakich.

Bezpośrednie traktowanie życia jako materii w połączeniu z ich nieokiełznaną wyobraźnią i determinacją, jaka cechowała wszystkich bez wyjątków prezentowanych na wystawie artystów stanowiły mieszankę “wybuchową” nieznośną nie tylko dla “ugrzecznionych” salonów i oficjalnych instytucji sztuki lecz także dla strażników rezimu, urzędników, policji i służb wywiadowczych.Pomimo czynionych gestów, prób zaprzyjaźnienia się z równie aktywnie działającym nurtem sztuki kościelnej “dzicy” nie czuli się tam za dobrze ,niektórzy zaś z powodu jawnie deklarowanego antyklerykalizmu nigdy się w takich miejscach nie znaleźli. Nurt nazwijmy go narodowo-chrześcijanski reprezentował ze śmiertelną powagą sferę sacrum w sztuce, “dzicy” natomiast wyrażali dionizyjską radość profanum.To były światy rozłączne i nieprzystające do siebie i choć sporadycznie obie te grupy spotykały się nawzajem w galeriach przykościelnych :na Żytniej w Warszawie (wystawa “Obecność”,1985),w Poznaniu i w galerii kościoła św.Krzyża na Ostrowie we Wrocławiu (np.wystawa “Polska pieta” zorganizowana w 1986 roku przez inteligencję katolicką Poznania na rocznicę poznańskiego czerwca), na festiwalach “Droga i Prawda”, na wystawach autorstwa Niny i Janusza Boguckich (np.“Epitafium siedem przestrzeni”), wreszcie na wystawie “Cóż po artyście w czasie marnym?” której kuratorem był czołowy artysta nurtu “kościelnego” Tadeusz Boruta (gal.“Zachęta”i MN Kraków 1991r),to istotnymi wystawami były te organizowane przez “świeckich” propagatorów i zagorzałych zwolenników ich twórczości:Andrzeja Bonarskiego i Marię Sitkowską, Andę Rottenberg,Ryszarda Ziarkiewicza,Krzysztofa Stanisławskiego,Stefana Ficnera.Teraz właśnie mija dwadzieści lat od najważniejszych z wystaw “nowej ekspresji”w Polsce do których należały “ Ekspresja lat 80”(BWA Sopot VI 1986),”Figury i przedmioty”(Centrum rzeźby Polskiej w Orońsku,IV 1986),”Moby Dick”(Gdynia,X 1987), “Co słychać?”(Zakłady Norblina,Warszawa XI 1987).Nie mniej ważnymi były pokazy indywidualne artystów w prowadzonych przez nich samych galeriach: warszawskiej “Dziekance” i “Stodole”,poznańskiej “Galerii Wielkiej”, łódzkim “Strychu”,gdańskiej “Wyspie”.
Wspomniec w tym miejscu wypada także imprezy cykliczne : rozpoczęte od 1985 roku Biennale Sztuki Nowej w Zielonej Górze czy organizowane od 1987 roku Biennale Młodych “Droga i Prawda”, w kościołach św. Marcina i św. Krzyża we Wrocławiu.

By wzmocnić siłę oddziaływania,dodać sobie nawzajem odwagi artyści występowali gromadnie.Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać zwykle kilkuosobowe formacje artystyczne :”Łódź Kaliska”(1979),”Pomarańczowa Alternatywa” (1981) ”Luxus”(1982), ”Gruppa”(koniec 1982),”Koło Klipsa”(1983),”Neue Bieriemiennost'(1985), TOTART (1986),”Wspólnota Leeeżeć”(1989).Wszystkie one są reprezentowane na naszej wystawie, uzupełnionej dodatkowo o nazwiska artystów,występujących indywidualnie : Krzysztofa Skarbka,Eugeniusza Minciela,Pawła Susida, Macieja Dowgiałło, Krzysztofa Bednarskiego,Wojciecha Tracewskiego,Annę Gruszczyńską,Grzegorza Klamana,Eugeniusza Szczudło,Jerzego Truszkowskiego,Zdzisława Nitkę.W sumie na wystawie prezentujemy około 150 prac (obrazów, rzeźb, rysunków, f ilmów) 40 artystów budujących zjawisko zwane “nową ekspresją”czy inaczej “polnische neue wilde”.Oczywiście nie wyczerpuje to listy artystów tego nurtu aktywnych w latach 80tych,ale powierzchnia galerii i muzeów,w których gościć będzie nasza wystawa ma niestety ograniczone powierzchnie,a większość prac powstających w tamtym czasie posiadała bardzo duże gabaryty,co też było cechą charakterystyczną dla tamtych czasów, wiele dzieł, zwłaszcza tych budowanych z nietrwałych materiałów po prostu już nie istnieje. To zaś ,czego nie mogą przekazać same dzieła - niepowtarzalną atmosferę tamtych lat pełną efemerycznych wydarzeń, po trosze ilustrują plansze z dokumentalnymi zdjęciami, archiwalne ulotki, filmy i plakaty.


Powrót