Sylwester Ambroziak - Mama, I’m Coming Home

25 maja - 04 lipca 2018


Wystawa została zaprojektowana specjalnie do miejsca, otwartej przestrzeni pomiędzy budynkami Bałtyk i Concordia zwanego „Przystanią Sztuki” w Poznaniu przy Rondzie Kaponiera. Całość pomyślana jest jako rodzaj inscenizacji na pograniczu teatru, sztuk plastycznych oraz filmu. Centralnym obiektem będzie kompozycja rzeźbiarska „Piaskownica”, przygotowana stalowa  konstrukcja , przeskalowanej klatki, która zorganizuje przestrzeń placu, wytyczając ścieżki i kierunki komunikacyjne. Wpisze się  ona wizualnie  w układ architektoniczny budynków. Wokół tej pracy rozpisana zostanie upozorowana inscenizacja całej instalacji. Ponadto wyświetlanych będzie pięć  filmów wykonanych w technice komputerowej animacji 3d w wydzielonych pomieszczeniach obu budynków tak, aby widz zmuszony był przemieszczać się z jednego miejsca na drugie, co w efekcie spowoduje pełniejszy ogląd całości wystawy. Uwzględniając różne punkty odniesienia widz  może odnieść  wrażenie, że znajduje się wewnątrz rozgrywającego się dramatu. Całość kompozycji dopełnią grupy  ok. 40 rzeźb wykonanych z żywicy epoksydowej, akrylowej i masy bitumicznej. W wybranych rzeźbach umieszczone zostaną mechanizmy umożliwiające im wykonywanie ruchu oraz wydawanie dźwięku w  specjalnie przygotowanych sekwencjach.

 

„Mama, I’m Coming Home” podejmuje problem wykorzeniania i przemocy w kontekście aktualnej sytuacji geopolitycznej i technologicznie zapośredniczonej komunikacji międzyludzkiej. Tytuł zapożyczony został z piosenki Ozzy’ego Osbourne’a i Lemmy’ego Kilmistera z zespołu Black Sabbath. Alienacja to zjawisko powszechne w czasie exodusu  i masowej migracji. Nie sposób ignorować wzrastającej liczby „globalnych sierot” jako najbardziej bezpośredniej i bolesnej konsekwencji nierówności rozwoju ekonomicznego i konfliktów zbrojnych krajów Europy i Świata. Inspiracją do powstania prac jest doświadczenie opuszczenia, samotności i utraty więzi rodzinnej, spowodowanych powiększającą się liczbą dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej w wyniku masowych migracji. Zagadnienie wykorzenienia, skłania jednocześnie do refleksji o charakterze bardziej ogólnym i elementarnym dotyczącym definiowania samej istoty „człowieczeństwa” przez zorientowaną na postęp zachodnioeuropejską cywilizację.

 

Swoim kształtem rzeźby te nie tylko nawiązują do pierwotnych sposobów figuracji, ale też budzą skojarzenia z embrionalną formą ludzkiego istnienia, stanowiąc bodziec do dyskusji o niezbywalnych prawach człowieka, w tym podstawowym prawie do egzystencji. Im dłużej trwamy w środowisku zdominowanym przez informacje, tym trudniej nam skojarzyć przymiotnik „ludzki” i „ludzkie pierwiastki” z dążeniem do wspólnego dobra i z dziewiczą przestrzenią życiową, w której każde pojedyncze istnienie jest wartością dodatnią, a której podstawowym warunkiem jest symbioza. Niemowlęca „prostota ducha” przywołuje szansę porozumienia na płaszczyźnie najprostszych znaków, komunikacji w zabawie osiągającej poziom odnowionego rytuału  i bezpośredniej komunii dusz. Ta dziecięcość, pierwotność i dziewiczość rozumiana jest tu jako przestrzeń najbardziej własna, a jednocześnie najbardziej wspólna zarazem, archetypiczna odpowiedź na współczesny problem tworzenia wspólnoty. Kojarzona powszechnie z bezpieczeństwem i szczęściem sfera zabawy pełni w swojej niewinności ważną funkcję nauki współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności. Przypomina o wadze budowania relacji międzyludzkich na najbardziej elementarnym poziomie struktury społecznej, przypomina o roli najbliższego otoczenia, a zwłaszcza rodziny jako podstawowej, pierwszej w życiu jednostki instytucji w kształtowaniu form odpowiedzialnego zbiorowego współżycia. Przypomina jednak także, że niewinność tej strefy jest jedynie pozorna, u samych jej podstaw tkwi już bowiem podział na swojskość i obcość, i związane z nim ryzyko przemocy i wykluczenia. Naznaczona ryzykiem sfera dziecięcej zabawy staje się odpowiednikiem rytuałów kultur pierwotnych, opartych na kluczowej opozycji podobieństwa i różnicy, jednoczenia i wyłączania ze wspólnoty. Tradycyjna instytucja „kozła ofiarnego” umożliwia rytualne przekształcenie „przemocy wzajemnej” w ukierunkowaną „przemoc jednoczącą”. Poświęcenie pojedynczego życia niweluje społeczne napięcia pozwalając na dalsze, zgodne trwanie zbiorowości. Aby odnieść pożądany skutek spełniająca rolę kompensacyjną ofiara musi być na tyle podobna do przedstawicieli grupy, by móc ich zastąpić i reprezentować, jednocześnie też musi posiadać cechy wyraźnie odmienne, aby dać się spośród nich wyróżnić. Rozpoznając strukturalne analogie pomiędzy tym, co pierwotne, a tym, co przyjęto uważać za wyznaczniki nowoczesności, wystawa stawia pytanie o status jednostki w świecie definiowanym przez rozpowszechnioną na nieznaną dotąd skalę migrację danych i migrację mas ludzkich.

Sylwester Ambroziak

 

Kurator wystawy: prof. UAM dr hab. Michał Haake

 




Powrót