Bartosz Kokosiński - Zgrzyt
(…) Mam wrażenie, że każdy kolejny cykl i wystawy Kokosińskiego, jego nowe obrazy, obrazy-obiekty, obrazy-przedmioty, układają się w bardzo konsekwentny, sceptyczny opis kondycji świata, jak również części systemu sztuki. Jednocześnie chcę wyraźnie powiedzieć, że cała dotychczasowa jego twórczość to doskonały przykład frapujących dyskusji i obiektywnej sfery potencjalności ponadwizualnej z subiektywnym filtrowaniem. Na wszystkich pracach Artysty wyraźnie dostrzegam jego linie papilarne. Myślę, że Bartosz Kokosiński sprawdza niektóre tropy Jeana Baudrillarda z eseju o „Spisku sztuki”. Francuski filozof kultury twierdził, że “Sztuka posługująca się zarówno własnym zniknięciem jak zanikiem swego przedmiotu, była jeszcze czymś wielkim – dziełem. Czy jest nim jednak sztuka zabawiająca się nieustannym recyklingiem, dokonująca grabieży rzeczywistości? Przytłaczająca większość sztuki temu się właśnie oddaje - sztuka zajmuje się przywłaszczaniem banalności, odpadów, miernoty jako wartości i jako ideologii”1. Zdaniem filozofa, bardzo wiele artystycznych kreacji, to jałowe afekty zagospodarowane przez biznes sztuki i cynicznie wykorzystane w celach pozaartystycznych (…)
Fragment tekstu Między wątpliwością, ambiwalencją i melancholią albo telefon Michaela Houellebecq’a do Jeana Baudrillarda - Roberta Brzęckiego.
1 J. Baudrillard, Spisek sztuki, Sic!, Warszawa 2006, s.79
Kurator - Gustaw Nawrocki
Powrót

