Dali - rzeźby i litografie Salvadora Dali w warszawskiej Galerii Pracownia

16 czerwca - 31 lipca 2008
Pracownia Galeria przedstawia serię nieprezentowanych dotąd w Polsce prac Salvador Dali. Nazwisko tego wybitnego artysty jest kojarzone przede wszystkim z dziełami malarskimi i z eksperymentami w zakresie filmu (współpraca z Luisem Bunuelem i Hitchcockiem). Na jego sławę złożyły się również szokujące opinię publiczną: ekstrawagancja, miłość do pieniędzy i świadome kultywowane narcystyczne skłonności.

Pracownia Galeria przedstawia serię nieprezentowanych dotąd w Polsce prac Salvador Dali. Nazwisko tego wybitnego artysty jest kojarzone przede wszystkim z dziełami malarskimi i z eksperymentami w zakresie filmu (współpraca z Luisem Bunuelem i Hitchcockiem). Na jego sławę złożyły się również szokujące opinię publiczną: ekstrawagancja, miłość do pieniędzy i świadome kultywowane narcystyczne skłonności.
Interesujący - w kontekście obecnej wystawy - jest etap, w którym artysta odchodzi od precyzyjnej perspektywy malarskiej, inspirowanej twórczością XIX-wiecznych akademików, aby przejść do pracy w trzech wymiarach, rozumianych w sposób dosłowny i zaczyna parać się rzeźbą.
W Pracowni Galerii pokazane są powszechnie cenione na całym świecie dzieła, takie jak „Anioł kubistyczny”, „Anioł surrealistyczny”, „Nocny stolik”, „Portret Beethovena”, „Głowa Wenus”, „Wzniosła chwila” (Wielka popielniczka). We wspomnianym cyklu można odnaleźć naturalną kontynuację przedmiotów surrealistycznych, które frapowały publiczność w latach 30-tych.
Prezentacji rzeźby towarzyszą litografie z cyklu „Dziwne sny Pantagruela”, w których dochodzi do głosu charakterystyczna dla Dali zdolność do operowania skrótem i groteskowego ujęcia rzeczywistości.
Prezentowana wystawa to jeszcze jeden głos w dyskusji na temat inspirującej roli rzeźby w twórczości wielkich malarzy, chociaż niekiedy można z łatwością odnaleźć malarskie pierwowzory, nie ulega wątpliwości, iż rzeźba stanowiła dla Dalego o wiele więcej, niż chwilowy eksperyment - analizując ją z dzisiejszej perspektywy możemy ją uznać za w pełni autonomiczny gatunek twórczości.
Należy w tym miejscu nadmienić, iż w ostatnich czasach w Polsce zainteresowanie pracami hiszpańskiego artysty rośnie. 9-go kwietnia miało miejsce odsłonięcie we wrocławskim Sky Tower odlewu „Zarysu czasu”, za którą wrocławski miliarder Leszek Czarnecki zapłacił 1,3 mln dolarów.


Powrót