Eugeniusz Mucha - Będą Bogate Plony, Kochanie

29 marca - 17 kwietnia 2012


Mucha jest twórcą-gawędziarzem, lubi opowiadać – jego obrazy i polichromie są bogate, rozgadane. Najbardziej uderza pomysłowość, inwencja ikonograficzna. Artysta, wychowany na Biblii i żywotach świętych, porusza się po tej przestrzeni z zaskakującą swobodą, interpretuje odwieczne wątki suwerennie i twórczo. Zwiastowanie – to cykl brzemiennych Madonn z Chrystusem ukrzyżowanym w łonie; Emaus – Zbawiciel łamie chleb z Leninem i Hitlerem; Frasobliwy w górskim pejzażu przysiadł na zielonym, kuchennym taborecie; Adam z Narodzin Ewy śpi w pozie rycerza z renesansowych nagrobków. W Bożym Narodzeniu naga Matka rodzi ukrzyżowanego, drewnianego Chrystusika. Czas święty miesza się z czasem powszednim, dzieje rodziny z historią biblijną. Siewca ma twarz zmarłego brata – rolnika; Matka tuli do siebie bukiet dzieci, jak średniowieczna wotywna Madonna; w Spacerze czyli Pierwszych krokach Kaina rodzicom wyrastają anielskie skrzydła. Wszystkie te obrazy mają silne piętno „cudowności”, ich świat jest jeden, tożsamy: święty, a równocześnie oswojony. Nagość jest bezceremonialna, traktowana z naturalną prostotą. „Teatr życia” staje się „ołtarzem życia”; zwyczajne, ludzkie sytuacje – spacer, uczta, pocałunek – nabierają powagi sakralnego rytuału. Czas też jest jeden: kosmiczny, dlatego śmierci towarzyszą narodziny, zwiastowaniu – ukrzyżowanie, cierpieniu – nadzieja. Jak w życiu. Nawet w koronę cierniową Veraikonu wplecione są róże zmartwychwstania.


Krystyna Czerni, fragment wstępu do katalogu wystawy Eugeniusza Muchy w galerii Artemis w 1999 roku
Galeria prac


Powrót