Izabela Żółcińska - Skóra. Obiekty, teksty
Kto szanuje konkretność istnienia, tego przewodnikiem w świecie jest skóra.
Jolanta Brach-Czaina
Wystawa jest dwugłosową opowieścią o skórze, prowadzona językiem osobistych metafor, ujawniająca się poprzez instalacje artystyczne i słowa - jest interdyscyplinarną rozmową artystki Izabeli Żółcińskiej i piszącej o sztuce Leny Wicherkiewicz, rozpostartą pomiędzy obrazem a skórą.
Obszar wystawy definiowany przez Izabelę Żółcińską wyznaczają trzy instalacje: Kombinezon ochrony indywidualnej Ebola, Powłoka wspólna oraz Sowy w mchu. Pierwsza z nich jest metaforą gwałtownego ujawniania bezbronności skóry (naszego ciała, życia), ukazaną wobec medyczno-sterylnych zabiegów. To „skórny uniform” zawierający opozycyjne wobec siebie odczucie zagrożenia i potrzebę ochrony oraz kruchość i agresywność, manifestujące się poprzez tkanki ciała. Powłoka wspólna odwołuje się do „wspólnoty skóry”, więzi rodzinnych, jest cyklem audio-taktylnych usznych autoportretów. Ostatnia z realizacji, Sowy w mchu, dotyczy tropu skórnej afirmacji odrębności i tożsamości, prawa (i obowiązku) ustalania granic cielesnych i psychicznych oraz towarzyszącego mu prawa do niezgody. Jest, prowadzoną z subtelnością, a zarazem dobitnie, opowieścią o obronie własnej skóry.
Z kolei skórna narracja Leny Wicherkiewicz zamyka się introwertycznie. Ciasno, przylegający do skóry włóczkowy kokon mówi o potrzebie uszczelnienia skórnej granicy, zaś pokrywające ściany galerii teksty to osobisty, wsobny, podskórnie pulsujący dialog. Autorka pisze o skórze następująco: Skóra - obwiednia życia, „płaszcz królewski” jak pisał Paracelsus. Czuły kokon dla ciała, indywidualny kombinezon ochrony, tak mówimy my. Skóra chroni naszą indywidualność, pozwala czuć się „u siebie” - pewnie i bezpiecznie, nie usztywniać się, ale też nie pozwalać innym wnikać zbyt głęboko. Skóra jest elastyczna, przepuszczalna i współodczuwająca, oddycha, odbiera bodźce, wymienia się z otoczeniem, jest powłoką wspólną (łac. integumentum commune). Poprzez skórę poznajemy świat i nawiązujemy relacje, na niej, na zawsze, zapisują się więzi rodzinne. Skóra - płótno dla emocji, ekran życia wewnętrznego, subtelna, i mocna zarazem, granica naszego istnienia. Niekiedy nazywa się ją „narządem psychosomatycznym”, wyraża bowiem i ujawnia stan naszej psychiki. Za tym ostatnim przemawia fakt, że skóra i mózg to embrionalne rodzeństwo, powstałe z tej samej warstwy komórek - ektodermy - które przez całe życie potrafią ze sobą rozmawiać. Skóra ma swoje tajemnice - fałdy, zakamarki małżowin i błon śluzowych, zagłębienia. Potrafi się bronić - usztywnić się, najeżyć. Silnym objawem agresji jest przerwanie ciągłości skóry, zranienie, dotknięcie do żywego”.
Kurator - Lena Wicherkiewicz
Powrót

