Janusz Orbitowski - lata 60.
Wystawa obejmuje prace artysty z lat 1966-1967 i z roku 1970 - młodzieńcze, ale już wykazujące malarską samoświadomość twórcy. Jego uwaga skoncentrowana jest na formach geometrycznych, którymi zabudowuje płaszczyznę obrazu i na barwnej ekspresji tych wielokolorowych, płaskich form. Czasem wydobywają się one - jasne, nawet z pociągnięciami pędzla bielą - z ciemnej przestrzeni tła czerni i fioletu. Kiedy indziej ciemne walorowo - w brązie, zieleni, zgasłym oranżu czy czerni, pływają na jasnym tle. Materia malarska jest w tych pracach niejednolita, rozwibrowana widocznymi dotknięciami pędzla. Formy: prostokąty, kwadraty, trójkąty i półkola czasem, zwłaszcza we wcześniejszych pracach, bywają obwiedzione grubą, ciemną kreską konturową. Nie są one wykreślone z geometryczną skrupulatnością, ale odkształcone ze swobodą malarskiego gestu (...).
Te barwne kompozycje malowane świadczą o wówczas już dokonanym przez niego wyborze drogi twórczej na całe życie. To język geometrii miał być i stał się dla Orbitowskiego sposobem artykulacji jego myśli, doznań i emocji. W nim wypowiadał - wiele lat później, w dojrzałej twórczości - swoją tęsknotę za pięknem czystej natury, doskonałego rytmu i nieskalanej bieli. Ale już w tych wczesnych pracach daje się odczytać upodobanie artysty do równowagi, spokoju - do tak trudnej do osiągnięcia w chaosie i zgiełku świata - ciszy skupienia i kontemplacji. Zapowiadają one charakterystyczne dla twórcy dążenie poprzez syntetyzowanie i eliminacje do maksymalnej prostoty i ascezy. I to ta, w pierwszych już latach samodzielnych poszukiwań odnaleziona droga poprowadzi go do realizacji własnej, niepowtarzalnej wizji malarskiej (…).
Dr Bożena Kowalska
Powrót

