Kacper Bożek - Sen akwaforcisty

20 maja - 02 czerwca 2017


(...) Sądzę, że próba uwolnienia z oków determinującej sposób widzenia (a zatem przedstawiania) rzeczywistości są w pełnym wymiarze nie do zrealizowania. Postanowiłem podjąć jednak wyzwanie, wykorzystując w tym celu specyficzne możliwości grafiki warsztatowej, w szczególności wielokrotnie rysowanej i trawionej akwaforty. W Pracowni Miedziorytu, gdzie pracuję ze studentami, przygotowałem miedzianą blachę do akwaforty. Podczas codziennych zajęć dydaktycznych, niejako z doskoku, pokrywałem ją niezobowiązującymi rysunkami, które po pewnym czasie zajęły całą powierzchnię matrycy. Strukturalna materia przypominała raczej szkicownik lub rodzaj rysunkowego dziennika aniżeli świadomie konstruowany obraz. Następnie wytrawiłem zapisany w matrycy wizerunek, nie drukując jednak odbitki próbnej, która pozwoliłaby mi zobaczyć rezultat przeważnie kilkutygodniowej pracy. Zamiast tego pokryłem wytrawioną matrycę kolejny raz cienką warstwą kwasoodpornego werniksu, aby rozpocząć od nowa codzienny zapis tego, co w danej chwili dobywało się z mojej głowy. Postępowałem tak wielokrotnie, a kolejne rysunki nawarstwiały się w niekontrolowany sposób, tworząc materie i kształty, których nie byłbym w stanie tak po prostu wymyślić. Po pewnym czasie, gdy materia na blasze wydawała mi się wystarczająco gęsta lub gdy ciekawość nie pozwalała postąpić inaczej, drukowałem efekt, tym razem kilkumiesięcznej pracy, której jedynym celem było oddalenie od siebie pytania: nad czym właściwie pracuję? (...)


Kacper Bożek




Powrót