Kuba Dąbrowski - Nie Lil, nie young
Scrapbooki wyglądają dobrze – mówi Kuba – jest w nich przyjemność analogowych błędów. Coś jest krzywo wycięte, gdzieś się zagiął róg, gdzieś widać plaster, pojawiają się nieoczekiwane zderzenia form i treści.A poza wszystkim praca nad nimi jest przyjemną formą spędzania czasu.
Oprócz znalezionych materiałów z gazet artysta wkleja do notatników także swoje własne zdjęcia i zimne układy pikseli przenosi do ciepłej analogowej rzeczywistości. Prywatna narracja zderza się z rzeczywistością medialną. Polityka jest ważna, świat jest w trakcie ogromnej zmiany – zauważa artysta – ale trudno tę zmianę sfotografować; jest bardzo abstrakcyjna.
W jego notatnikach te konteksty pojawiają się i występują obok siebie w naturalny sposób. Fotograf przekonuje, że scrapbook to książka w najczystszej i pierwotnej formie, a festiwal książek fotograficznych to dobry moment by się tym doświadczeniem podzielić.
Powrót

