Jadwiga Sawicka - Chaosy
Jadwiga Sawicka w większości swoich prac odnosi się do języka jako komunikatu związanego z perswazją, budującego znaczenia otaczającej nas rzeczywistości. Od czasu słynnego billboardu „Nawracanie, oswajanie, tresowanie”, który prezentowany był na ulicach polskich miast w 1998 roku w ramach Zewnętrznej Galerii AMS, interesuje ją to, w jaki sposób język formatuje nasze myślenie. Artystka zdaje się podążać za Wittgensteinem, który mówił: „Granice mojego języka wyznaczają granice mojego świata”.
(...)
Można więc postawić pytanie, na ile język opisuje rzeczywistość, a na ile ją stwarza? Artystka zdaje się w ten sposób wskazywać na performatywną funkcję języka.
(...)
Czy mówimy własnym językiem, czy też to język mówi poprzez nas? – to następne pytanie, które wydaje się istotne dla Sawickiej, która przytacza w swych pracach często powtarzane zwroty, swoiste językowe frazesy. Podobny problem stawia jeden z protagonistów książki kryminalnej Laurenta Bineta pod tytułem „Siódma funkcja języka”, w której detektyw wraz z towarzyszącym mu semiologiem próbują rozwiązać zagadkę zabójstwa Rolanda Barthesa. Tym protagonistą jest nie kto inny, tylko Jacques Derrida, który w sporze z Johnem Searlem zadaje pytanie: „czy kiedy układam zdania, to tak naprawdę mówię ja?”. Bo przecież wszyscy czerpiemy ze składnicy słów już istniejących, nasze wypowiedzi przenikają społeczno-kulturowe czynniki, powtarzamy zasłyszane w mediach przekazy, a prowadząc dyskusję, przytaczamy zaczerpnięte od innych formuły i komunikaty. „Musimy powtarzać (odtwarzać) słowa, kiedyś już użyte, bo inaczej nasz rozmówca nie potrafi ich zrozumieć. Jesteśmy więc stale, nieuchronnie uwięzieni w jakiejś formie cytatu”.
Jadwigę Sawicką interesują właśnie cytaty, a także to, w jaki sposób język staje się odbiciem otaczającej nas rzeczywistości, wkraczającej w nasze życie polityki, reguł władzy, którym powinniśmy się podporządkować. Aktualną sytuację artystka określa jako „Chaosy”, podkreślając przy tym liczbę mnogą tego pojęcia. Wystawa pod tym właśnie tytułem ma oddać stan lęku i niepewności, w jakim się znajdujemy. „W powadze czasów, w zwątpieniu i chaosie…” – można powtórzyć słowa piosenki Lao Che „Kapitan Polska”, mówiącej o poszukiwaniu superbohatera/superbohaterki, który lub która potrafi pogodzić ze sobą zwaśnione polskie obozy.
(...)
Izabela Kowalczyk, Poznań, 14.01.2019 [fragment]
Powrót

