Marcin Mierzicki - High definition. Andrzej Różycki - Bycie z sacrum
W twórczości Marcina Mierzickiego punktem wyjścia był obraz, a raczej przekraczanie medium malarskiego w kierunku akcentowania jego materialności. Obecnie artysta porusza się w obszarze działań site specific, często z zastosowaniem nie tylko obiektów, ale również dźwięku. Prace Marcina Mierzickiego nie istnieją bez odbiorcy. Prawie zawsze ich sens krystalizuje się w momencie zajęcia określonych pozycji w przestrzeni. Czasami nieunikniona jest bezpośrednia interwencja ze strony widza, konieczność empirycznego sprawdzenia „jak to działa”. Badanie własnej relacji w stosunku do prac Mierzickiego prowadzi często do spostrzeżenia, że dzieło się na widza zamyka, chce go odepchnąć, zniechęcić, wprowadzić w stan dezorientacji. Artysta kreuje w ten sposób swoistą estetykę porażki.
Obecnie artysta coraz częściej zaczyna wykorzystywać w swoich działaniach prace wideo, wprowadzając analizę medium filmowego oraz śledząc relacje filmowej rzeczywistości i materialnego świata. W realizacjach „Soundtrack” i „Trailer” (część większego projektu „Falstart”) skonstruował „kino zawieszone (…) pomiędzy swym pojęciem a realizacją, pomiędzy potencją a aktualizacją, pomiędzy oczekiwaniami i wyobrażeniami a spełnieniem” (z tekstu towarzyszącego wystawie w Galerii Entropia z 2008 roku, autor: Alicja Jodko). Wystawa w Wozowni zakłada wykorzystanie ekranów-obiektów w celu zainicjowania refleksji nad sytuacją odbiorczą, w jakiej stawia widza film w stosunku do doświadczenia fizycznie dostępnych obiektów i przestrzeni. Ekspozycji towarzyszył będzie autorski katalog poszerzający pole wizualne samej wystawy.
Andrzej Różycki, twórca otwarty na wiele różnych postaw, eksperymentujący od początku lat 60. do chwili obecnej z tworzywem fotograficznym i uprawiający „plastyczną przygodę” jest obecnie jednym z najwybitniejszych fotografików polskich. Jego twórczość jest tak bardzo wartościowa ze względu na fakt przekraczania granic fotograficznego medium oraz wykraczania poza doświadczenie wynikające z prostej obserwacji rzeczywistości.
Początki działalności artystycznej Andrzeja Różyckiego związane są z Toruniem. Na tutejszym Wydziale Sztuk Pięknych UMK studiował w latach 60. konserwację zabytków i muzealnictwo. Tutaj od 1964 r. współtworzył grupę fotograficzną ZERO 61. Później studiował na Wydziale Reżyserii PWSFTviT w Łodzi (1969-1975), gdzie następnie był wykładowcą. Od 1970 do 1977 należał do Warsztatu Formy Filmowej, działającego w szkole filmowej w Łodzi. Od lat 60. do końca 90. związany był z łódzkim środowiskiem progresywno-awangardowym. W latach 80. jego twórczość ewoluowała w stronę sacrum, poruszała wątki antropologiczne, odwoływała się do sztuki i duchowości ludowej. Różycki stał się miłośnikiem, znawcą i zbieraczem ostatnich dokonań polskiej sztuki ludowej z zakresu malarstwa, rzeźby i ceramiki, gromadząc znaczącą - w skali ogólnopolskiej - kolekcję. W końcu lat 80. i w 90. zainteresowany był przede wszystkim filmem. Zrealizował kilkadziesiąt filmów dokumentalnych o sztuce, wielokrotnie nagradzanych na międzynarodowych i polskich festiwalach. Zainteresowania sztuką ludową, jej innymi wzorami kulturowymi i jej bytem w świecie wiecznych idei przyczyniły się do powstania oryginalnej twórczości w zakresie dokumentu filmowego, który z pewnością miał wpływ na fotograficzną twórczość Różyckiego. Na początku lat 90. w wyniku tęsknoty za sacrum oraz fascynacją ludowością przeszedł do twórczości jeszcze bardziej religijnej. Różycki wykonał przełomowe dla siebie fotografie utożsamiając się z figurą Chrystusa (Natury frasobliwe) i Matki Boskiej Częstochowskiej (Koszulki Panny Marii), pokazując w nich możliwości konstytuowania się sacrum w życiu swoim i każdego człowieka. Artysta uprawia do dziś tzw. „estetykę błędu”, m.in. rozdzierając zdjęcia, tonując i malując je farbami, tworząc unikatowe obrazy o formule kolażu i fotomontażu. Łamanie reguł zwykłej fotografii, poszukiwania konceptualne, zacieranie granic pomiędzy fotografią a performance służą Andrzejowi Różyckiemu do przedstawiania nie tylko nasyconej znaczeniami rzeczywistości, ale także docierania do świata niewidzialnego. Jego prace odwołują się do licznych symboli i archetypów, sfery sacrum. Andrzej Różycki porusza się w sferze duchowości oraz bardzo osobiście interpretowanej rzeczywistości.
Powrót

