Marta Kawiorska - Odosobnienie
…Na początku - motyw. Zastany, złapany na gorącym uczynku. Zarejestrowany fotograficznym ujęciem w biegu, czasem pozornie przypadkiem - choć jak twierdzi Autorka - zawsze ze świadomością jego potencjalnej wagi. Motywy narzucają się naszemu wzrokowi: pojedyncza nisza, okienna wnęka, krzesło, rura, fragment ściany, żaluzja pogrążona w cieniu - nasz wzrok napotyka je nieustannie, rzadziej jednak wyodrębnia na tyle mocno, by zauważyć ich odrębność, swoistą autonomię formy.
Dla części odbiorców dziwny być może okaże się fakt, iż układy nie są tu komponowane - notują raczej wiernie obiektywnie istniejące fakty - jedynym zabiegiem okazuje się centralizacja ujęcia, podkreślenie istotności owych przypadkowo napotkanych form. Choć ich wtargnięcie w nasze wizualne przestrzenie może być zjawiskiem nieoczekiwanym i posiadać naturę chwilowego fenomenu, ich malarski obraz nadaje im krańcowo przeciwstawną jakość. Wyabstrahowane z otaczającej je przestrzeni, wyłapane z przypadkowych układów, postawione wprost naprzeciw nas samych - ukazują się odsłonięte i obnażone. Czasem ubogie w formie i kolorze, czasem przeciwne - niespodziewanie znaczące i nadmiernie ekscytujące - nie pozwalają się zignorować...
Ewa Herniczek - fragment wstępu do katalogu
Powrót

